• Pamięć
  • Miejsce
  • Ośrodek
  • Harcerstwo
  • Fundacja
  • Działalność
Drukuj

Nauka poszła w las

29.08.2015 r.

W poniedziałek 3 sierpnia, w pierwszym tygodniu obozu harcerskiej służby na Wołyniu, rozpoczęły się prace archeologiczno-ekshumacyjne na cmentarzu wiejskim w Kostiuchnówce. Cmentarz położony jest na północnym zboczu Polskiej Góry, przy drodze z Kostiuchnówki do Wielkiej Miedwieży. Latem 1916 roku miejsce to stało się polem krwawej bitwy nacierających w ofensywie Brusiłowa wojsk rosyjskich z broniącymi tego odcinka oddziałami I Brygady Legionów dowodzonymi przez Józefa Piłsudskiego. 

Zespół badawczy składał się ze znanych i utytułowanych naukowców polskich i ukraińskich. Pracami kierowała dr Dominika Siemińska, pozostali członkowie to: Mieczysław Góra, Michał Siemiński, Adam Kuczyński, Taras Verba, Siergiej Szabłowski i Andrzej Amons. Ekipa ta miała już okazję współpracować m.in. w miejscach pochówku ofiar zbrodni stalinowskich i hitlerowskich w Bykowni i Włodzimierzu Wołyńskim. Andrzej Amons to ukraiński były prokurator wojskowy, były członek międzypaństwowej komisji badającej ofiary stalinowskie, autor wielu książek historycznych. Grono to uzupełniali uczestnicy obozu - harcerze, wśród których kilku zawodowo zajmuje się historią i muzealnictwem, i pracownicy Muzeum Józefa Piłsudskiego. 

W ciągu kilku dni prac dokonano dziesiątków odwiertów, sprawdzając co znajduje się pod ziemią. Następnie skupiono się na dwóch wielkich wykopach tworzących kształt odwróconej litery L. Po zagłębieniu się na kilkadziesiąt centymetrów, odkryto wyraźne zarysy jam grobowych, które następnie poddano wnikliwej eksploracji. Ogółem ujawnionych i odkrytych zostało 6 zbiorowych mogił, w których pochowanych zostało blisko 100 lat temu 239 żołnierzy. Ze znalezisk odkrytych przy nich można potwierdzić, że byli to uczestnicy lipcowej bitwy pod Kostiuchnówką, która miała miejsce w dniach 4-6 lipca 1916 roku, a pod Polską Górą był jej jeden z najkrwawszych epizodów. 

Po blisko wieku nie można było spodziewać się zbyt wielu znalezisk, ale i te, które odkryto, dały niesamowitą satysfakcję i powód do dalszych historycznych dociekań. Do najciekawszych zaliczyć należy kilka krzyżyków i podróżnych ikon. Ponadto monety, tak obowiązujące w Krakowie halerze, jak i rosyjskie kopiejki; ostrogi, sprzączki, łyżki. Ciekawość wszystkich wzbudziły zakorkowane buteleczki wypełnione tajemniczym płynem. Zanim zostaną poddane dokładniejszym badaniom, prowokować będą do historycznych poszukiwań i snucia hipotez. 

O uroczystości pogrzebowej czytaj w artykule: Pogrzeb legionistów z Polskiej Góry